Jabłka i orzechy. Pęd.
50g masła
2 łyżki cynamonu
25g drożdży
150g cukru
160ml mleka
2 jajka1,5kg jabłek
sok z połowy cytryny
3 łyżki cukru
150g orzechów włoskich
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
W małej miseczce łączymy połowę ciepłego mleka z drożdżami i łyżką cukru. Odstawiamy do lekkiego wyrośnięcia na 10-15 minut w ciepłe miejsce.
Mąkę przesiewamy z cynamonem, jajka lekko ubijamy, masło topimy w garnuszku.
Gotujemy budyń jak wg instrukcji na opakowaniu i odstawiamy do przestygnięcia (przykrywamy wierzch folią aluminiową, zapobiegamy tym sposobem powstaniu kożucha).
Do mąki z cynamonem dodajemy cukier, drożdże i lekko łączymy. Dodajemy jaja, następnie masło (w odstępach czasowych) cały czas powoli mieszając- z uczuciem- w jedną stronę.
Gdy zacznie tworzyć się zgrabna kula, przekładamy na stolnicę i wyrabiamy. Też z uczuciem!
Odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5h.
W tym czasie jabłka myjemy, obieramy w ucieramy na grubych oczkach. Zasypujemy cukrem i skrapiamy sokiem z cytryny.
Ciasto dzielimy na dwie części. Formujemy prostokąt i rozwałkowujemy. U mnie wymiary 23x15cm. Na każdy placek nakładamy po 3 łyżki budyniu, rozsmarowujemy (nie trzeba bardzo gładko). Następnie układamy odciśnięte jabłka i orzechy. Zwijamy. Można pomóc sobie ściereczką, jednak dla mnie to kolejne utrudnienie.
Pieczemy w 180st ok 35 min. Jeśli zastanie trochę ciasta, spokojnie możemy zrobić z niego pyszne bułeczki z konfiturą lub jabłkiem w środku.
Po upieczeniu rolada musi swoje odstać, by ostygnąć. Z racji, gdyż moja była niedoskonała, pokroiłam ją w 1,5 cm plastry i obsmażyłam na maśle. Smakowała jeszcze lepiej niż mogła! Faktura nie uległa zmianie i gdy trafiła się lepsza część, robiła wrażenie 🙂
Na żywo wygląda o niebo lepiej. I to chyba jedno z tych dań, które lepiej smakuje niż wygląda, choć gdybym trochę oprószyła cukrem pudrem, pacnęła kleks bitej śmietany… Następnym razem 🙂
Miłej niedzieli!
Pozdrawiam serdecznie,
Praline

