Nocny bilans zysków i strat.
Za kilkanaście minut wybije północ, a ja- kręcąc się i wiercąc w łóżku czekając na Przyjaciółkę-Artystkę wracającą z koncertu- zaczęłam układać w głowie zdania, które mogłyby stać się wpisem na blogu. Na blogu, który przecież jest, a jakby go nie ma. Nie jest to pierwszorazowy wyczyn, często tak robię i myślę „mogłabym znowu zacząć pisać, […]
